Nowe zdjęcia
Pierwszym z nich jest brak przegubów na 116. Taborowy przewrót na 116, tak jak na kilku innych liniach, pojawił się po wprowadzeniu w marcu 2020 debilnych limitów pasażerów ograniczających pojemność pojazdów komunikacji miejskiej tylko do połowy liczby miejsc siedzących. 116 obsadzona była wtedy w większości przegubami i taki stan trwał do wakacji.
Na zdjęciu 2025 jest w trakcie wykonywania jednego z dwóch kursów 116 zajeżdżających do Indykpolu. Na dzień dzisiejszy kursy te startują o godzinie 5:09 i 7:04 z Osiedla Mazurskiego.
Drugim powodem, przez który zdjęcie jest już nie do powtórzenia, jest w momencie wykonania fotografii odbywająca dłuższą przerwę, stojąca obok Solarisa Scania 1048, która niestety wycofana została 10 marca 2021. Szkoda tego wozu, bo był bardzo przyjemny i wygodny, lecz nie ma co się oszukiwać - nie pasowała już do komunikacji miejskiej. Duże koszty serwisu i eksploatacji, brak mocy, brak możliwości zamontowania biletomatu bez kombinowania oraz lekkie zmęczenie życiem z racji wieku przyczyniły się do tak szybkiego wycofania tego autobusu.
Jako ciekawostkę dodam, że to nie właściciel siedzi za kółkiem w Scanii, bo znajduje się on w 2025, a Scanią tego dnia jeździł inny kierowca, który chciał wypróbować ten wóz przed jego wycofaniem🙂.
*opis na stan: 22 czerwca 2021*
Żeby aktywować pierwszy system trzeba wcisnąć przełącznik wyłączenia otwierania drugich drzwi ciepłym guzikiem przez pasażerów z zewnątrz, znajdujący się w drugim rzędzie od góry, tym przy pierwszym biegu, jako drugi przełącznik od prawej. Wtedy można ręcznie otwierać obie pary drzwi, ale nie można używać przyzwolenia. Żeby móc go użyć, trzeba aktywować drugi system, odklikując wyżej wspomniany przełącznik. Przy drugim systemie nie można otworzyć drugich drzwi z przycisku i muszą to zrobić pasażerowie. Ach, ta niemiecka myśl technologiczna🙂.
Odstawienie go na czas nieokreślony spowodowane jest zawieszeniem funkcjonowania ciepłego guzika, gdzie jest to możliwe.
958 jest jedynym wozem w taborze, w którym kierowca nie może otworzyć drugich drzwi, tylko musi zrobić to pasażer. W pozostałych autobusach, w których niemożliwe jest otwarcie drzwi przez kierowcę, dotyczy to tylko trzecich drzwi, a otwarcie drugich umożliwia znajdujący się na pulpicie przycisk wózka inwalidzkiego, który oprócz ich otwarcia sprawia, że się nie zamkną. Tutaj tego przycisku nie ma, bo drzwi nie zamykają się automatycznie.
Jest to jedyny autobus, w którym ciepły guzik musi pozostać w użytku, a to nie podoba się zarówno pasażerom, jak i kierowcom.
Pasażerowie przez to, że muszą dotykać śmiertelnie niebezpiecznych przycisków otwierania drzwi, pisali skargi do ZDZiT-u, który dał temu MAN-owi bana na wyjazd z zajezdni. Gdyby wyjechał na linię, obsługa każdego kolejnego przystanku dokładałaby kolejne minuty do ciągle rosnącego opóźnienia, spowodowanego totalnym brakiem spostrzegawczości, umiejętności czytania i logicznego myślenia u przeciętnego pasażera, co widoczne jest to już teraz w autobusach z trzecimi drzwiami otwieranymi ciepłym guzikiem, gdzie tylko około 10% ludzi od razu wie co zrobić, a z 30% domyśla się po kilku sekundach. Pozostali stoją i nie wiedzą, co zrobić, a po ostatecznym wejściu, gdy inni pasażerowie zlitują się nad nimi i wcisną ten przycisk od wewnątrz, patrzą się wrogo na kierowcę, ale najczęściej idą lub biegną do drugich drzwi. Aktualnie autobus jest ostateczną rezerwą, ale prawdopodobnie nie wyjedzie do wznowienia funkcjonowania ciepłego guzika. Co ciekawe, mimo że nie ma szans na wyjazd z zajezdni, został przystosowany do wyjazdu na linię.
